piątek, 23 sierpnia 2013

Nocne życie siedliska

Bociany odleciały. Smutno tak jakoś bez nich... Jesień się cichutko skrada, noce coraz chłodniejsze.
A jak chłodno, to miło jest się ogrzać przy ognisku. I kartofla gorącego, prosto z popiołu wyciągniętego zjeść sobie z masełkiem.


Dzieci na garażowym stryszku stryszku urządziły sobie pokoik zabaw urządzony m.in. hamakami.


W jedną z cieplejszych nocy postanowiły wziąć śpiwory i przespać się na hamakach. Spały snem kamiennym :)




A nasze ognisko widać z daleka :)


3 komentarze:

  1. Ależ wspaniale :) Stryszek uroczy, zazdroszczę :-) (niby tez mamy strych, ale schodów brak ;) )

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny stryszek a ziemniaki z ogniska to rarytas.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spanie na strychu w hamakach ... :)
    Zazdroszczę dzieciom... i mamie pomysłu

    OdpowiedzUsuń