niedziela, 31 maja 2015

Kasztanowce kwitną tak słodko...

a wokół nich uwijają się niestrudzone owady. U nas kasztany rosną nieopodal białego bzu, przy ścieżce do studni.  Od zmieszanego zapachu obu roślin aż kręci w nosie. Maj to cudowna pora! Szkoda tylko, że w tym roku nie rozpieszcza nas pogodą.







czwartek, 21 maja 2015

Deszczowo, zimno i mokro...

Jak śpiewała Barbara Krafftówna "w czasie deszczu dzieci się nudzą, to ogólnie znana rzecz".
Moje chyba jednak nie. Pomimo tego, że co chwilę pada, a czasami wręcz leje jak z cebra, one biegają po podwórku. A z nimi pies sąsiadów. Chyba trzeba będzie zrobić ciepłej herbaty na rozgrzewkę...


"Umyty" deszczem krajobraz wygląda fantastycznie, a mokra ziemia przyjemnie pachnie.





wtorek, 19 maja 2015

Bzy i jabłonie

Na Warmii jest zimniej niż na Mazowszu, to fakt. Czasem to denerwujące, ale ma też swoją wielką zaletę: mogę się cieszyć kwitnięciem moich ulubionych roślin dwukrotnie :)
Kiedy w naszym "domowym" ogrodzie  jabłonie przekwitają w "siedliskowym" dopiero zaczynają kwitnąć. A towarzyszą im białe i fioletowe bzy. Ich zapach towarzyszy nam wszędzie - w sadzie, w ogrodzie, przy drodze. Wiosna jest cudowna!








piątek, 15 maja 2015

Bocianów brak...

Czekał, czekał ale się nie doczekał. Nasz bociek najwyraźniej stracił partnera. Gniazdo w tym roku będzie puste :(


Bociek przyleciał w kwietniu i przez dwa tygodnie kręcił się samotnie wokół gniazda. Przyniósł parę patyków, trochę trawy i innego "budulca". W końcu jednak odleciał i gniazdo straciło lokatorów.  Szkoda, bo bardzo lubiliśmy klekot naszych ptasich sąsiadów.  Trudno uwierzyć, że tym razem nie będziemy mieli okazji obserwować małych bocianiątek.

środa, 13 maja 2015

Wieczorem mgła, o poranku mgła....

Lubię ten widok - opadająca lub podnosząca się z pól mgła. Z naszego wzgórza można podziwiać ten spektakl w całej krasie.  Czasem rano, zamiast wrócić do ciepłego łóżka opatulam się kocem, biorę w rękę kubek z herbatą siadam na ławce. Białe tumany snują się nad łąką i lasem, a słońce czasem zabarwia je na różowo. 





Wieczorem, po deszczowym dniu tez można je zobaczyć, kiedy powoli zaczynają przesłaniać las.



niedziela, 10 maja 2015

Czas kwitnących czereśni i śliwek

Nie potrafię się oprzeć temu zapachowi, a widok obsypanych białymi kwiatami drzew wprowadza mnie zawsze w doskonały nastrój.  W ubiegłym roku przycięliśmy kilka gałęzi naszej czereśni i jak widać zniosła to dzielnie.  Kwitnie cudnie, a zapach kwiatów zwabia do niej owady z całej okolicy.




 



Dzielnie sekundują jej dziko rosnące śliwki, z których  cierpliwie od roku formujemy nieformalny żywopłot.  Rozsiewają się same w hurtowych ilościach, a ja nie mam serca ich tak po prostu wyrywać i wyrzucać.  Wykopuję je i sadzę wzdłuż granicy naszej łąki.  Za kilka lat zamiast zbutwiałych palików i zardzewiałego drutu będę mieć zieloną ścianę, kwitnącą na wiosnę tysiącem białych kwiatów.