wtorek, 22 września 2015

Podłoga ze starych cegieł

Marzyła się nam ceglana podłoga na parterze. Taka klasyczna, rustykalna, w ciepłych barwach. Nie żadne  płytki udające cegły  tylko zwykła. stara, rozbiórkowa cegła. Ale skąd tu ją wziąć jeśli w okolicy nic się chwilowo nie rozbiera? No może poza starymi chlewikami, ale cegła stamtąd jest zasolona i nie nadaje się na podłogę. W akcie desperacji rozważaliśmy już dowiezienie cegły z innego zakątka Polski albo ostatecznie zakup płytek z ciętej starej cegły. Aż pewnego dnia doczekaliśmy się! Mamy cegłę!



Podłoga doskonale się prezentuje, nawet na tych kawałkach, które jeszcze czekają na wykończenie.


Słupy i belki są przeszlifowane. Widać ładnie słoje drewna, a stare spękania i sęki jeszcze dodają im uroku. Pasują do naszej nowej-starej podłogi.



I pomyśleć, że wcześniej był tu  tylko garaż dla traktora i mały warsztacik!


10 komentarzy:

  1. Super pomysł. Wykonanie wymaga dużego nakładu pracy i jest czasochłonne ale pięknie to wygląda. Daje dużo możliwości do zabawy z perspektywą podczas robienia fotografii. Ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podłoga jest niesamowicie fotogeniczna, to prawda.

      Usuń
  2. Podłoga rewelacyjnie wygląda! A czy taką cegłę się jakoś specjalnie czymś zapuszcza/konserwuje?
    Życze dalszych zadowoleń z postępujących prac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, podłogę zabezpieczyliśmy impregnatem

      Usuń
  3. Podziwiam, jak pięknieje Wasze siedlisko. Podłoga jest cudna. Kocham stara cegłę, ma w sobie coś szlachetnego. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ceglana podłoga idealnie pasuje w starych chałupach, sami też o takiej docelowo myślimy. A jeśli można wiedzieć, skąd wzięliście cegiełki i czy jeszcze je jakoś obrabialiście, np cięliście wzdłuż na pół?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie tak - Wszystko ładnie zabezpieczyć odpowiednio i będzie trzymać lata...

    OdpowiedzUsuń
  6. I pomyśleć, że kapelusz trzeba było kupić, żeby na podłogę z cegieł natrafić :) My na razie w naszej chałupie podłóg nie mamy, bo... wciąż sprzeczamy się z czego mają być. Mamy wylewkę przygotowaną pod płytki, chcieliśmy gres, gruby kamienny, taki sprzed lat. Ale jakoś tak pospolicie, bo komin mamy z czerwonej, zwykłej cegły. Potem miały być dechy, jak na wsi, zbijane gwoździami. Ale trudno je utrzymać w ładnym stanie. I co jakiś czas wraca podłoga z cegieł. Namierzyliśmy cegielnię - Golubki, mała, rodzinna, palą nawet cegły ręcznie formowane, jak za dawnych lat. Jesteśmy z nimi umówieni na zakup w tym roku - co najważniejsze, przywożą gratis powyżej 3 palet (ok. 1200 sztuk). To chyba już wiem, jakiej podłogi mój mąż mi nie daruje, kiedy pokażę mu tego bloga. Pozdrawiam i będę zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna podłoga. Taki pomysł chodził mi od dawna.
    Remontuje mój stary dom drewniany i jestem na etapie zamawiania ciętych płytek z cegły. Bardzo chciałbym sam ułożyć podłogę - taki prezent dla dzieci no i żeby kiedyś wspominać :-)
    I mam pytanie o kolejność prac, żeby płytek fugą nie wybrudzić.
    Będę bardzo wdzięczny za podpowiedź

    OdpowiedzUsuń