wtorek, 23 lipca 2013

Lato z bocianami

W gnieździe mam cztery młodziaki. Z początku moje dzieci narzekały, że to nie bocianiątka a raczej brzydkie kaczątka.  Niezgrabne, z krótkimi dziobami i skrzydełkami, wydające cudaczne dźwięki. I wiecznie głodne. Z podziwem oglądaliśmy krzątanie się rodziców przy dokarmianiu maluchów.



Teraz bocianki urosły tak, że rodzice już nie nocują w gnieździe. Siedzą najczęściej na drugim końcu dachu lub na garażu, ale ciągle są wyczulone na najmniejszy nawet dźwięk dobiegający z gniazda.  Jak tylko się rozwidni wędrują z gracją po szczycie dachu do swoich dzieci.



Teraz czekamy na pierwsze loty młodzieży.

poniedziałek, 15 lipca 2013

Poranne mgły

Ten widok po prostu mnie zaczarował. Obudziłam się o świcie i postanowiłam wyjrzeć na chwilę na dwór. Zobaczyłam taki widoczek:


 

Na zegarku 4:30, zaspane boćki skulone na dachu a ja zamiast spać gapię się na chmury. Czy coś ze mną jest nie tak?

poniedziałek, 8 lipca 2013

Letnia kanikuła

Dziś tylko fotki. Bo po co pisać, skoro obrazki mówią same za siebie? Letnia niedziela w siedlisku wyglądała tak: