wtorek, 9 sierpnia 2016

Spacerem po łąkach

Nie samym remontem człowiek żyje. Czasem po prostu ma się ochotę pokręcić po okolicy, sprawdzić co słychać za miedzą albo czy woda w stawie nadal pokryta rzęsą. I czasem na taki spacer zabieramy aparat fotograficzny. Fajnie zimą pooglądać fotki z wiosny, albo po kilku latach odkryć, że drzewa tak bardzo się rozrosły. Zabieram Was więc na włóczęgę po polach i łąkach otaczających siedlisko. Gotowi? Na to ruszamy!


Samotne drzewa na miedzach to uroczy widok i dość często spotykany. To zwykle jabłonie i śliwy, pięknie kwitnące wiosną.




Klikając w ostatnie zdjęcie  możecie je powiększyć i jeśli dobrze się przyjrzycie zobaczycie w tym stadzie krów nietypową, czarno-białą, ale dwunożną sztukę :)


Na końcu naszych łąk znajdziecie staw. Zarośnięty rzęsą, otoczony krzewami, z licznymi ścieżkami, którymi leśne zwierzęta chodzą do wodopoju.  


Jeśli stojąc nad stawem spojrzycie nad linią drzew, na wzgórzu dostrzeżecie dach starej obory w naszym siedlisku. 
Wracając zrywamy polne kwiaty do wiejskich bukietów.



Jeden bukiet postawimy na swoim stole, drugi zostawimy pod przydrożnym krzyżem.