środa, 14 sierpnia 2013

Garażowe porządki

Kiedy skwar nie pozwala na pracę na dworze miło jest schronić się pod dachem. Tym razem postawiliśmy sobie jako cel wysprzątanie garażu i warsztatu.

 

Kiedy przejmowaliśmy gospodarstwo w garażu piętrzyły się rzeczy poprzednich właścicieli. których nie zdążyli wywieźć przed oddaniem nam kluczy. Umówiliśmy się, że zabiorą je za kilka dni, zostawiając w garażu to co, uznają za niepotrzebne. Nie chcieliśmy, aby palili wszelkie śmieci na podwórku, bo domyślaliśmy się co może w tym ognisku wylądować i jak upaskudzi to okolicę. Teraz postanowiliśmy zmierzyć się z górą śmiecia.

 

Dzieci z zapałem zabrały się za porządkowanie stryszku nad garażem. Obiecaliśmy im, że to będzie ich przestrzeń do zabawy i odpoczynku. Michał dokonał cudu odgruzowania dołu. 
Po powrocie do domu kupiłam cztery siatkowe hamaki. Jak pojedziemy następnym razem zawiesimy je na garażowym stryszku :)


2 komentarze:

  1. Piękny ten dół po odgruzowaniu - dużo belek , drewniane schody - super.Pozdrawiam i życzę chęci na pozostałe porządki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Porządki, porządki, ale jak będzie miło , kiedy urządzicie to po swojemu :-)

    OdpowiedzUsuń