niedziela, 26 maja 2013

Był sobie płot

stary, drewniany, typowo wiejski. Koty po nim ganiały, kwiaty się o niego wspierały. Ale się biedaczek postarzał i zmurszał. Ostatnio przywitał nas taki oto widok:



Spróchniałe belki nie wytrzymały ciężaru i dwa przęsła runęły na trawę.  Oj, czeka nas stawianie nowego płotu...

3 komentarze:

  1. Niestety wszystko kiedyś marnieje...

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda go bardzo - uwielbiam takie płoty

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ma piękniejszych płotów - zawsze o takim marzę - i zawsze dech mi zapiera widok płotu - zwykłego wiejskiego sztachetowego z przewieszonymi garnkami (czasami skarpetami... :) obsadzonym kwieciem, przytulonym kotem.. coś pięknego.. a.

    OdpowiedzUsuń