niedziela, 11 września 2016

Raz słońce, raz deszcz

Lato ma się powoli ku końcowi, jabłka w sadzie dojrzały i jeżyny kuszą z krzaczków. Pola dookoła siedliska pustoszeją, a wieczory nadchodzą szybciej niż kilka tygodni temu. No i ta pogoda: raz słonce, raz deszcz. Nic tylko wtulić się w miękką kanapę z ciekawą książką i kubkiem kawy.



Zadaszony taras przy wejściu to doskonały punkt obserwacyjny na okolicę. Pozwala schronić się i przed słońcem i przed deszczem.  A widok roztacza się stąd piękny niezależnie od pory roku.





Kiedy nie pada zbieramy owoce.  Jabłka zimują potem w słoikach jako mus z cynamonem, a czarny bez zamienia się w sok.





Fajna ta nasza wieś :)

3 komentarze:

  1. Jak pięknie blask lampy kładzie się na słojach drewna. Sprawia wrażenie ciepła i przytulności. Urocze to Wasze siedlisko, pozazdrościć. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjemny ten taras:) Drewno, ciepłe światło, kubek z kawą, czekoladą albo dobrą herbatką, ciepły kocyk, książka.. to wszystko stwarza niepowtarzalny klimat:) a robienie konfitur w takie dni poprawia nastrój jak nic. Pozdrawiam i zapraszam do siebie :) http://rowerowa.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Spokój, cisza, pola, lasy to najpiękniejsze miejsce do życia:) Będę obserwować:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń