wtorek, 16 września 2014

Puste pole za stodołą...

A w zasadzie to puste pole w miejscu stodoły. W ubiegłym tygodniu postanowiliśmy wziąć większą "miotłę" do sprzątania podwórka i za pomocą koparki uprzątnąć to i owo.


 Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Zniknęły górki i doliny, stare fundamenty, oraz rozsiane w różnych miejscach składowiska gruzu i kamieni.  Za oborą, po uprzątnięciu tego co było z niej wyrzucane na kupkę przez kilkadziesiąt lat nagle zrobiło się świetne, zaciszne miejsce, osłonięte skarpą.


2 komentarze:

  1. Niezła miotła, raczej sama bym jej nie użyła:) Niezły początek, trzymam kciuki za koniec. A na pierwszym zdjęciu już jesienne kolory...

    OdpowiedzUsuń
  2. W pozytywnym sensie zazdroszczę tej stodoły i obory... piękne budynki :))))

    OdpowiedzUsuń