środa, 9 lipca 2014

Śniadanie z widokiem

Lubię latem podawać śniadanie na dworze. Rano słońce zazwyczaj jeszcze nie pali tak mocno i można przy filiżance kawy napawać się wiejskimi widokami.






Główna atrakcją śniadań na podwórku są oczywiście bociany, które od rana rozrabiają w gnieździe.  Jeszcze trochę i zaczną latać, na razie raz po raz podskakują machając skrzydłami.  Są ich cztery i robią te przymiarki po kolei. Ciekawe któremu uda się pierwszemu polecieć?


Rozkładany okrągły stoliczek z drewna egzotycznego wypatrzyłam zimą na Allegro. Potem kolejno "wyłuskiwałam" na  aukcjach składane krzesła z tego samego typu drewna. Udało mi się w sumie zebrać 5.  Co prawda pochodzą z dwóch  różnych kompletów, ale trzeba się dobrze przyjrzeć aby to zauważyć.  Teraz poluję na drugi stolik i szóste krzesełko :)

2 komentarze:

  1. o tak w takim otoczeniu można przesiedzieć i cały dzień :-)))

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sielsko na Twoim śniadanku :))

    OdpowiedzUsuń