piątek, 28 września 2012

Jak Shrek na bagnisku

Tak, też je mamy... własne bagienko. Na zdjęciach satelitarnych widać dokładnie dawne zarysy dużego stawu.  Z poziomu ludzkich oczu jest dużo trudniej. Po prostu kiedy idąc przez łąkę usłyszysz pod nogami charakterystyczne "chlup" a przy podnoszeniu buta mokre "ciamk"  - cel został osiągnięty! Jesteś nad stawem.  Strefa przybrzeżna zarosła, czeka nas żmudne odmulanie i czyszczenie.  Oczyma wyobraźni już oczywiście widzimy ten cudny staw i pomost, który tam będzie. Na razie korzystają z dostępu do wody jedynie ptaki, bo dla nich przedzieranie się przez ciamkające i zapadające się pod nogami zielsko to chleb powszedni. Najmniejszy staw zarosła gęsto rzęsa i jeśli wierzyć poprzednim właścicielom woda z niego ucieka. Trzeci staw, niegdyś rybny obrósł na brzegach wierzbą i chaszczami tak, że trudno stwierdzić czy coś w nim jeszcze żyje. Dzieci twierdzą, że na pewno mieszka tam jakiś stwór będący krewnym potwora z Loch Ness :) 


3 komentarze:

  1. Własne bagna ?
    To nie każdego stać na to :-)))
    Ale pewnie da się je jakoś uporządkować ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale kusisz- marzy mi sie wiecej zdjec... Cudownie tam musi byc - odkrywacie co macie. Staw z pomostem - rozmarzylam sie... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, więcej zdjęć!!!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń